Witajcie,dzisiaj chciałabym napisać Wam troszkę o moich obserwacjach dotyczących testowania różnego rodzaju klejów,które ogólnie mogłyby się nadawać do zimnej porcelany.
Przyjęło się,że do zimnej porcelany stosuje się biały klej,klej wikol,klej do drewna,klej PVA. Ogólnie mówiąc ma to być klej na bazie polioctanu winylu...Niektórym z Was pewno nic to nie mówi ;)
Od jakiegoś czasu dostaję dużo wiadomości z pytaniem jakiego kleju używam do zimnej porcelany,są nawet osoby,które proszą bym wysłała zdjęcie kleju ;)
Dlatego postanowiłam napisać kilka sprostowań na temat wykonywania masy.
Jak niektóre z Was wiedzą,metodą prób i błędów opanowałam technikę wykonywania zimnej porcelany-na swój sposób ;) Co to oznacza? -że z zimną porcelaną jest podobnie jak z robieniem ciasta ;)-mamy podane składniki,proporcje,temperaturę pieczenia,ale to my będziemy wykonywać to ciasto-prawdopodobnie użyjemy innego rodzaju mąki i innych składników,a nasz piekarnik będzie działał zupełnie inaczej.Nasze ciasto wyjdzie zatem inaczej jak na przysłowiowym zdjęciu ;)
Do zimnej porcelany używam różnych klejów-począwszy od wikolu,klejów introligatorskich,skończywszy na kleju z Włoch -typowo do zimnej porcelany.
I czym w takim razie mogę się z Wami podzielić?-moimi własnymi spostrzeżeniami,doświadczeniami,próbami.W takim razie zaczynamy ;)
Jeżeli chciałybyście wykonać z zimnej porcelany ozdoby choinkowe,małe przedmioty,nieduże figurki,do spokojnie wystarczy Wam klej do drewna,np.Dragon.
Jeżeli natomiast planujecie wykonać piękne kwiaty -różę,lilie,storczyki,konwalie,przebiśniegi,warto byłoby zaopatrzyć się w lepszy klej,lub zamówić odpowiednią masę,ponieważ zimna porcelana przeznaczona do wykonywania kompozycji kwiatowych musi cechować się pewnymi właściwościami-musi być wystarczająco elastyczna.
Piękne kwiaty z zimnej porcelany tworzy Olga Zhukova (Ukraina),która wykonuje przepiękne naszyjniki,kolczyki,bransoletki. Olga pracuje również w glince polimerowej.
Do zrobienia zimnej porcelany ja wybieram kleje na bazie polioctanu winylu o wodoodporności D2 lub D3.
Ważnym składnikiem masy oprócz kleju jest SKROBIA-nie mąka.
Tutaj zazwyczaj pojawia się pytanie-jaka? kukurydziana czy ziemniaczana?
Ja używam obu
-skrobi ziemniaczanej do masy,kiedy tworzę figurki
-skrobi kukurydzianej do masy,kiedy tworzę kwiaty
Spotkałam się,w kilku miejscach w sieci,że do zrobienia zimnej porcelany dodaje się sodę.
Osobiście uważam to za błąd,ponieważ soda sprawia,że masa staje się krucha,a ma być przecież elastyczna.Do zabezpieczenia jej przed pleśniami i drobnoustrojami służy ocet.
Dobrze zrobiona masa,według proporcji,nie wymaga poprawy. Składa się na to wiele czynników
-dobry klej,skrobia,odpowiednia temperatura podgrzewania,porządne wyrobienie masy po podgrzaniu i pozostawienie na dobę by masa "odpoczęła" ;) Po tych czynnościach masa powinna po rozerwaniu ciągnąć się w ten sposób
Niektóre z Was wiedzą,że ja dosyć długo uczyłam się tego materiału-kilka lat temu zimna porcelana w naszym kraju była nowością i niełatwo było znaleźć informację na temat dobrego przepisu. Trzeba było szukać na stronach zagranicznych.
U mnie nauka była z różnym efektem-bywało i tak,że przegrzałam masę i nie raz wylądowała w koszu,nie mówiąc już jak mnie to irytowało-przecież wszystko robiłam według przepisu.
Nie poddawałam się ;)
Próbowałam do skutku,szukałam odpowiedzi w internecie-przeglądałam zagraniczne strony,szukałam złotego środka-by masa zawsze wychodziła mi odpowiednia.I wiecie co?
Złoty środek nie istnieje.
Doszłam do tego po kilku latach pracy z zimną porcelaną.
Jak to?
Ano tak,że ja po prostu nauczyłam się pracować z moją masą;)
Zobaczcie jak sprawa wygląda jeśli chodzi o glinkę polimerową,dajmy np.FIMO.
Producent stworzył kilka wersji tej masy-mamy Fimo soft,classic,effect,puppen. Każda z nich cechuje się inną konsystencją,kolorystyką,przejrzystością. Producent stworzył masę,ma swoich fanów i firma znana jest właściwie na całym świecie;) Ma swoich zwolenników,którzy są gotowi kupić dany produkt-ponieważ go znają ;)
Życzę Wam zatem dużo cierpliwości i wyrozumiałości dla zimnej porcelany-bo na prawdę warto poznać właściwości masy i nauczyć się jej na swój własny sposób ;)
A,że mamy już wrzesień i zaczął się nowy rok szkolny,postanowiliśmy z naszymi dziećmi ulepić wesołe wężyki na ołówki -oczywiście z zimnej porcelany ;)
Dobrego dnia ;)