Tworzenie figurki-etap 3

niedziela, 31 stycznia 2016
data:post.title
 Witam Was :) Zwlekałam troszkę z napisaniem tego posta,gdyż czasami ciężko jest ogarnąć kilkanaście rzeczy na raz-choć podobno tylko kobiety tak potrafią:)
Ale do rzeczy-dzisiaj pokażę efekt końcowy naszej figurki. Figurka jest już sucha-przestała się kurczyć(bo jak pisałam Tutaj )zimna porcelana kurczy się podczas wysychania,więc możemy przystąpić do ozdabiania. Wspominałam również jak ozdabiać zimną porcelanę w linku wyżej :)
Ja do zdobienia tej figurki użyłam kredek artystycznych,suchych pasteli i złotolu(by zaznaczyć kontury chusty)
Jeżeli użyjemy lakieru bezbarwnego (połysk)uzyskamy taki efekt
A to już nasza skończona figurka :) Często używam także lakieru bezbarwnego ale dającego efekt matowy,tak jak w przypadku tej figurki.
Dzisiaj już kończę i jutro  Was odwiedzę :)Dzisiaj nie mam już po prostu siły,a chciałabym z uwagą poczytać co u Was nowego :) 




12 komentarzy

  1. I kolejna, piękna figurka gotowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudo! Jak dla mnie jesteś mistrzem w swoim fachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Figurka w bieli z fioletowymi akcentami jest przepiękna;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jejku Kochana, tworzysz prawdziwe dzieła sztuki ! Twarzyczki mają cudowne ! I dziękuje CI na Twoje rady w dekorowaniu figurek! Sama używam teraz suchych asteli do mojej modeliny :) Buziaczki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  5. oj kochana jaka cudna panna,w moich kolorkach.Już pisałam mimo,że coś tam dziubię w tej porcelanie,to nigdy nie zrobię twarzy,mam dwie lewe do malunków.A Tobie ta twarzyczka wyszła prześlicznie .
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tworzysz cudowności. Podziwiam Kochana Twój talencik. Pozdrawiam i życzę słoneczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne! Jestem pod wrażeniem Twoich figurek:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak widać bardzo dużo pracy i czasu potrzeba aby powstały takie arcydzieła , piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna praca, dziękuję za kursik, może kiedyś się skuszę i popróbuję:)

    OdpowiedzUsuń